Monitor Księgowego 6/2024, data dodania: 17.05.2024

Pomoc ojca przy prowadzeniu działalności nie pozbawia córki statusu podatnika VAT - wyrok NSA

Korzystanie z pomocy bliskich osób (w tym przypadku ojca) przy prowadzeniu działalności gospodarczej nie oznacza, że osoba prowadząca działalność (w tym przypadku córka) traci status podatnika VAT. Nie ma też powodu, aby przypisać udział w firmanctwie oraz status podatnika VAT ojcu. Korzystanie z pomocy bliskich osób posiadających doświadczenie i kontakty w dziedzinie, w której prowadzi się taką działalność, nie jest nadzwyczajną okolicznością i nie może być poczytane jako udział w firmanctwie, czyli prowadzaniu działalności pod cudzym imieniem. Od firmanctwa należy bowiem odróżnić prowadzenie spraw w granicach udzielonego pełnomocnictwa - wyrok NSA z 25 marca 2024 r., sygn. akt I FSK 27/23.

Stan faktyczny i stanowisko organu podatkowego

Podatniczka nabywała hurtową ilość folii stretch jumbo, folii transparentnej oraz tulei przeznaczonych do przewijania folii stretch na rolki od kilku podmiotów. W trakcie kontroli podatkowej ustalono, że towary nabywane przez podatniczkę pochodziły z karuzeli podatkowej, o czym podatniczka wiedziała albo przynajmniej powinna była wiedzieć. Zdaniem organu podatniczka nie zachowała należytej staranności w sprawdzaniu swoich kontrahentów. Organ podkreślił, że nie miała żadnego osobistego (bezpośredniego) kontaktu ze swoimi dostawcami. Podatniczka broniła się tym, że bieżącym prowadzeniem jej działalności zajmował się jej ojciec, który miał większe doświadczenie handlowe.

Sprawa zakończyła się wydaniem niekorzystnej decyzji wymiarowej, którą podatniczka zaskarżyła do sądu.

Stanowisko WSA 

Przed sądem sprawa przybrała nieoczekiwany obrót. Otóż według WSA organ bezrefleksyjnie przyjął, że podatnikiem jest córka, podczas gdy okoliczności sprawy wskazywały, że działalność była prowadzona samodzielnie przez jej ojca pod szyldem działalności córki. Sąd odwołał się do zeznań ojca, który - pytany o przyczyny niekontynuowania swojej działalności gospodarczej (o tożsamym profilu) i otwarcia firmy "na córkę" - zeznał, że jego firma została zniszczona przez zmianę przepisów, a w otwarciu działalności na nazwisko córki chodziło o "kontynuowanie działalności przez córkę, aby nie utracić kontaktów, a córka nie miała w tym okresie zatrudnienia". Należy więc stwierdzić, że firma córki została utworzona niejako "w miejsce" wyrejestrowanej firmy ojca. W "nowej" firmie ojciec zajmował się sprawami finansowymi i księgowymi, miał pełnomocnictwo do operacji bankowych i zajmował się kontaktami z klientami, a więc dokonywał zakupów, przyjmował zamówienia na dostawy towarów i je realizował. 

Zdaniem sądu okoliczności sprawy jednoznacznie wskazują, że faktycznym podatnikiem jest ojciec, a nie córka. Dlatego decyzja wydana wobec córki została uchylona z zaleceniem wydania decyzji wymiarowej na ojca.

Stanowisko NSA

Sąd II instancji uchylił jednak wyrok WSA, nie zgadzając się z zaproponowaną w nim zmianą podatnika. Podkreślił, że córka była zaangażowana w prowadzenie własnej działalności gospodarczej i wypełniała w swojej firmie szereg zadań, zarówno na początku działalności (dokonała zgłoszenia rejestracyjnego VAT, otworzyła rachunek bankowy na własne nazwisko), jak i w jej toku (składała deklaracje VAT, zajmowała się sprawami urzędowymi, bankowymi i biurowymi, w tym kompletowała dokumentację dotyczącą transakcji, do niej należały też kontakty z firmami zagranicznymi czy prowadzenie księgowości, zajmowała się sprawami finansowymi firmy, wystawianiem i odbiorem faktur, weryfikacją dokumentów i płatnościami). To, że w przypadku kontaktów z klientami znacznie wspomagał ją ojciec, jako osoba z doświadczeniem w branży handlowo-spedycyjnej, nie usprawiedliwia samo w sobie wątpliwości sądu. Według wyjaśnień córki ojciec przyuczał ją i jej doradzał (w zakresie rozmów z klientami, sposobu stosowania marży itp.), przejmował też kontakty z klientami po początkowej korespondencji mailowej prowadzonej przez skarżącą. Nie można jej zatem przypisać bierności w prowadzeniu firmy, a z akt sprawy nie wynika, by była pozbawiona możliwości podejmowania decyzji w firmie i ponoszenia odpowiedzialności za jej działania. W konsekwencji można córce przypisać status podatnika VAT. Ojciec był zatrudniony w firmie córki na umowę o pracę, na stanowisku kierownika transportu drogowego i handlowca. Nie może więc dziwić wykonywanie przez niego czynności handlowych. Ojciec zeznał, że to on zajmował się obsługą sprzedaży i zakupu, co wynikało z jego doświadczenia i kontaktów w tym zakresie. Podział obowiązków został zatem spójnie przedstawiony w wyjaśnieniach córki i ojca. Korzystanie z pomocy innych osób przy prowadzeniu działalności gospodarczej (zwłaszcza bliskich osób posiadających doświadczenie i kontakty w dziedzinie, w której prowadzi się taką działalność) nie jest nadzwyczajną okolicznością i nie może być poczytane jako wyzbycie się samodzielności i odpowiedzialności za czynności podejmowane w ramach tej działalności. Od firmanctwa należy bowiem odróżnić prowadzenie spraw w granicach udzielonego pełnomocnictwa.

Ponadto celem firmanctwa jest uniknięcie opodatkowania lub też wyższego opodatkowania. Tego rodzaju proceder najczęściej występuje, gdy firmujący uprawniony jest do korzystania z ulg, które nie przysługują firmowanemu, albo też opodatkowany jest na zasadach preferencyjnych w stosunku do firmowanego (niższą stawką podatku). Niekiedy firmant ukrywa się pod cudzym szyldem w celu wyłudzenia VAT, aby ominąć sądowy zakaz prowadzenia działalności gospodarczej, zataić dochody, zachować prawo do renty. WSA nie wskazał na możliwe wystąpienie którejkolwiek z tych sytuacji. Jedyne dowody, które w ocenie sądu miały przemawiać za ewentualnym firmanctwem, to zeznania córki i ojca, którzy przecież w żaden sposób nie ukrywali istotności roli tego ostatniego w działalności córki.

Od redakcji

NSA nie krył zdziwienia wobec nietrafnej zresztą samodzielnej aktywności śledczej sądu pierwszej instancji. Zdziwienie to jak najbardziej podzielamy. Podkreślić trzeba, że zarzut firmanctwa jest zarzutem ciężkim chociażby dlatego, że niesie za sobą również odpowiedzialność karnoskarbową. Co też bardzo ważne, nie można zapominać, że podatnicy mają prawo ułożyć swoje relacje gospodarcze w dowolny sposób. I nie można im tego odbierać. W układzie, jaki zaistniał w tej sprawie, możliwe jest więc założenie firmy przez córkę i zatrudnienie ojca na umowę o pracę, jak i sytuacja odwrotna, czyli prowadzenie firmy przez ojca i zatrudnienie córki na umowę o pracę. Dopóki jedna z osób podejrzanych o firmanctwo nie jest jedynie formalnie figurującą w roli podatnika, zarzut firmanctwa jest nieuzasadniony. Jak trafnie wskazał NSA, zarzutowi firmanctwa powinno towarzyszyć wykazanie celu, czyli korzyści podatkowej, jaka dzięki firmanctwu miałaby być uzyskana.

Sprawa wraca więc do ponownego rozpoznania z zaleceniem przyjęcia, że podatniczką VAT jest córka. Uprzedzając tok wypadków, dodajmy, że córka nie będzie mogła uwolnić się od zarzutu uczestniczenia w karuzeli podatkowej tym, że czynnościami handlowymi nie zajmowała się ona, lecz jej ojciec. Nie ma bowiem wątpliwości co do tego, że podatnik ponosi pełną odpowiedzialność za działania osób, które zatrudnia.

Krzysztof Janczukowicz

doktor prawa, radca prawny, specjalista w zakresie prawa podatkowego i karnego

 

Inforakademia
Notyfikacje

Czy chcesz otrzymywać informacje o najnowszych szkoleniach? Zgódź się na powiadomienia od wideoakademii

Powiadomienia można wyłączyć w preferencjach systemowych
NIE NIE
TAK TAK