Zatrudniona u nas na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony pracownica od pewnego czasu przebywała na zwolnieniach lekarskich wystawianych przez psychiatrę. Zwolnienia te wpływały z opóźnieniem. Ostatnie zwolnienie skończyło się 2 tygodnie temu, ale pracownica nie stawiła się do pracy i nie ma z nią kontaktu (nie odbiera telefonu, nie odpisuje na maile). Czy możemy rozwiązać z pracownicą umowę o pracę w trybie dyscyplinarnym?
Mogą Państwo zdecydować się na rozwiązanie z pracownicą umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym z powodu niepowiadomienia pracodawcy w terminie o przyczynie nieobecności (nawet jeśli zwolnienie lekarskie nie zostało jeszcze wystawione, to pracownik powinien skontaktować się z pracodawcą i poinformować, że jego stan zdrowia nie pozwala na powrót do pracy i w związku z tym oczekuje na wizytę u psychiatry, który przedłuży zwolnienie). Pracodawca musi jednak wziąć pod uwagę, że w razie sporu z pracownikiem sąd pracy może zakwestionować zasadność zwolnienia pracownika, o ile ten wykaże, że jego stan uniemożliwił mu kontakt z pracodawcą.
Obowiązek powiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności w pracy. Pracownik powinien uprzedzić pracodawcę o przyczynie i przewidywanym okresie nieobecności w pracy, jeżeli przyczyna tej nieobecności jest z góry wiadoma lub możliwa do przewidzenia. Natomiast w sytuacjach nagłych pracownik jest zobowiązany niezwłocznie zawiadomić pracodawcę o przyczynie swojej nieobecności i przewidywanym okresie jej trwania, nie później jednak niż w 2 dniu nieobecności w pracy (§ 2 ust. 1-3 rozporządzenia w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy).
Niedotrzymanie terminu na zawiadomienie pracodawcy o przyczynie absencji może być usprawiedliwione szczególnymi okolicznościami uniemożliwiającymi terminowe dopełnienie przez pracownika tego obowiązku, zwłaszcza obłożną chorobą pracownika połączoną z brakiem lub nieobecnością domowników albo innym zdarzeniem losowym (§ 2 ust. 3 rozporządzenia w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy).
Należy zwrócić uwagę, że w praktyce często zdążają się sytuacje, gdy pracownik nie może udać się do lekarza natychmiast i musi poczekać na wizytę, a tym samym na zwolnienie lekarskie. W związku z tym przepisy przewidują rozwiązanie pozwalające lekarzom na wystawienie zwolnienia wstecznie za okres nie dłuższy niż 3 dni poprzedzające dzień, w którym przeprowadzono badanie. Limit 3 dni nie dotyczy jednak lekarzy psychiatrów, którzy mogą wystawiać wsteczne zwolnienia od dowolnej daty. Nie zwalnia to natomiast pracownika z obowiązku powiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności w pracy.
Brak zawiadomienia pracodawcy o nieobecności w pracy i jej przyczynie. Niewywiązanie się pracownika z obowiązku uprzedzenia pracodawcy o przyczynie i terminie nieobecności, o ile doszło do tego z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa pracownika, stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych i jest podstawą do dyscyplinarnego zwolnienia (wyrok SN z 16 czerwca 2004 r., I PK 639/03).
Oznacza to, że pracodawca, którego pracownik przebywał na zwolnieniu lekarskim, a następnie nie stawił się do pracy po jego zakończeniu i nie poinformował w żaden sposób o kontynuacji nieobecności, może zdecydować się na dyscyplinarne zwolnienie. Jednak musi ocenić, czy takie zachowanie pracownika, a w zasadzie jego brak, wynika z rażącego niedbalstwa lub winy pracownika, czy może jednak jest usprawiedliwione szczególnymi okolicznościami uniemożliwiającymi terminowy kontakt z pracodawcą. Jeśli takie okoliczności istnieją, zwolnienie dyscyplinarne może być zakwestionowane przez sąd.
Przykład
Pracownik przebywał od 1 do 14 lutego 2023 r. na zwolnieniu lekarskim, które trafiło do pracodawcy. Po zakończeniu zwolnienia pracownik nie stawił się do pracy 15 lutego 2023 r. i w żaden sposób nie skontaktował się z pracodawcą. Pracodawca podjął liczne próby kontaktu z pracownikiem, które nie dały rezultatu. W końcu kierownik działu kadr 20 lutego 2023 r. pojechał do domu pracownika, żeby sprawdzić, czy nic mu się nie stało, i dowiedzieć się, dlaczego nie ma go w pracy, jednak nie zastał pracownika w miejscu zamieszkania. Pracodawca 22 lutego 2023 r. wysłał do pracownika kuriera z pismem o rozwiązaniu umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych polegającego na niewywiązaniu się z obowiązku zawiadomienia pracodawcy o przyczynie i okresie nieobecności w pracy, a w związku z tym nieusprawiedliwionej absencji w pracy od 15 lutego 2023 r. Pracownik odebrał rozwiązanie umowy. Następnie 23 lutego 2023 r. żona pracownika przywiozła do działu kadr kolejne zwolnienie lekarskie pracownika od 21 lutego 2023 r. i przekazała, że pracownik cały czas źle się czuł po anginie i czekał na wizytę u kardiologa, który wystawił zwolnienie od 21 do 28 lutego 2023 r. Ponadto żona pracownika przekazała, że pracownik uważa, iż jego nieobecność była zasadna, i odwoła się do sądu pracy, uznając, że zwolnienie go w trybie dyscyplinarnym było nieuzasadnione i krzywdzące. W tym przypadku pracownik nie ma podstaw do odwołania się do sądu pracy, ponieważ przez dłuższy czas nie wywiązał się z obowiązku powiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności w pracy, mimo że jego stan zdrowia nie wykluczał możliwości wysłania SMS-a czy kontaktu telefonicznego z pracodawcą. Poza tym nie usprawiedliwił nieobecności w pracy w okresie od 15 do 20 lutego br.
Przykład
Pracownik przebywał na zwolnieniu lekarskim od 1 do 28 lutego 2023 r. Po ukończeniu zwolnienia 1 marca 2023 r. pracownik nie stawił się do pracy i w żaden sposób nie skontaktował się z pracodawcą. Pracodawca podjął liczne próby kontaktu z pracownikiem, ale były one bezskuteczne. W związku z tym pracodawca zwolnił go dyscyplinarnie. Rozwiązanie umowy wysłane pocztą zostało odebrane przez pracownika 10 marca 2023 r. Jednak 13 marca 2023 r. pracownik zadzwonił do pracodawcy z informacją, że w systemie jest zwolnienie lekarskie od psychiatry wystawione 10 marca 2023 r. za okres od 1 marca do 10 kwietnia 2023 r. Wyjaśnił też, że nie skontaktował się wcześniej z pracodawcą, ponieważ cierpiał na stany lękowe, które nie pozwalały mu na funkcjonowanie i wyłączały jego świadomość. W tej sytuacji należy uznać, że oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika nie było uzasadnione. Wystąpiły bowiem okoliczności uniemożliwiające terminowe dopełnienie przez pracownika obowiązku zawiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności. Pracodawca powinien więc anulować rozwiązanie umowy o pracę.
W opisanej w pytaniu sytuacji pracownica nie nawiązała z pracodawcą żadnego kontaktu, zatem z całą pewnością nie wywiązała się z obowiązku usprawiedliwienia swojej nieobecności. Jeśli zatem stan wiedzy pracodawcy pozwala na ocenę, że jest to jej lekkomyślność lub działanie umyślnie zawinione, i nie ma okoliczności uzasadniających brak kontaktu, może uznać je za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych i zdecydować się na dyscyplinarne zwolnienie.
Jeśli jednak pracodawca nie jest pewny co do ewentualnego wystąpienia okoliczności usprawiedliwiających brak kontaktu, to musi liczyć się z tym, że opóźnione zwolnienie lekarskie od psychiatry za cały okres nieobecności w pracy pojawi się w systemie, i wówczas powinien uznać zwolnienie dyscyplinarne za niebyłe. W przypadku sporu w sądzie pracy istnieje ryzyko przywrócenia zwolnionej do pracy lub konieczności wypłaty jej odszkodowania.
Podstawa prawna
POWOŁANE ORZECZENIA SĄDÓW:
wyrok SN z 16 czerwca 2004 r. (I PK 639/03)
Magdalena Sybilska-Bonicka
specjalista z zakresu prawa pracy, prawnik, certyfikowany inspektor ochrony danych osobowych,
redaktor MONITORA prawa pracy i ubezpieczeń, wieloletni praktyk, trener biznesu i były wykładowca akademicki z zakresu prawa pracy
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Inforu